Wczoraj byłam w Porębie na meczu piłki ręcznej. Walka była bardzo zacięta... Jedna dziewczyna na początku zemdlała i nie grała do końca meczu... Najpierw przegrywałyśmy 0:2 , następnie był remis. Na końcu jednak wynik był 9:8. Wygrałyśmy. Sędzia był niesprawiedliwy, ale nie będę się na ten temat wypowiadać bo zaczęłabym używać wulgaryzmów, a tego nie chcemy... Rywalki bardzo faulowały i się przepychały, a sędzia tego nie zauważał! Jedna dziewczyna prawie bark sobie złamała! A druga nos! Ale i tak wygrałyśmy. Mam nadzieję, że będzie tak dalej...
Wam też tego życzę. Grajcie w różne gry i cieszcie się z drużyną! Ja z emocji się popłakałam i płakałam z koleżanką z drużyny. Te emocje są niesamowite! Musicie to poczuć.
Pozdrowienia!
Patiśka<3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz