Siemanko!
Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Wam zdrowych, ciepłych i najszczęśliwszych świąt. Niech się spełnią wszystkie Wasze życzenia. Znajdźcie złoto na końcu każdej tęczy. Miejcie mnóstwo prezentów pod choinką. I tej miłości, ale prawdziwej. I przyjaźni, która przetrwa wszystko.
Patiśka <3
piątek, 26 grudnia 2014
sobota, 13 grudnia 2014
Sytuacja
Hejo!
Witam Ludziska! Już dawno nic nie pisałam, ale dzisiejsza sytuacja... Nie no, muszę o niej napisać.
Wracałam dziś ze szkoły autobusem. Wraca z nami taki jeden trzecioklasista. Pełni funkcje takiego klasowego błazna. Zawsze się wygłupia i jest strasznie niemiły... Siedział przede mną. Po pewnym czasie rozmawiania z dziewczynami z przodu, wstał, odwrócił się i zaczął rozmawiać z kolegami siedzącymi na tyłach. Jakaś dziewczyna zaczęła się z czegoś naśmiewać a on z jej wypowiedzi wyłapał słowo ''papierosy''.
-Papierosy?! Nieładnie!- krzyknął, po czym do plecaka, stanął tyłem do opiekunki, stojącej zazwyczaj na przodzie i wyciągnął paczkę papierosów.
-Radek! Patrz!-pokazał chłopakowi zawartość opakowania.
Z tyłu, gdy zobaczył to drugoklasista, odezwał się:
-Ey! Jak on może to ja też!..
Czy życie jest tyle warte, by niszczyć je papierosami? Wydaje mi się, że nie. A to, że inni coś robią, nie oznacza tego, że ja też muszę to robić! Nie rozumiem i nie akceptuje osób, które piją, palą czy ćpają tylko dla szpanu. to dla mnie żałosne. Jak można tak niszczyć sobie życie?! Czemu tak go nie szanujemy? Czy warto? Zadajcie sobie to pytanie. Czy warto?
Patiśka
Witam Ludziska! Już dawno nic nie pisałam, ale dzisiejsza sytuacja... Nie no, muszę o niej napisać.
Wracałam dziś ze szkoły autobusem. Wraca z nami taki jeden trzecioklasista. Pełni funkcje takiego klasowego błazna. Zawsze się wygłupia i jest strasznie niemiły... Siedział przede mną. Po pewnym czasie rozmawiania z dziewczynami z przodu, wstał, odwrócił się i zaczął rozmawiać z kolegami siedzącymi na tyłach. Jakaś dziewczyna zaczęła się z czegoś naśmiewać a on z jej wypowiedzi wyłapał słowo ''papierosy''.
-Papierosy?! Nieładnie!- krzyknął, po czym do plecaka, stanął tyłem do opiekunki, stojącej zazwyczaj na przodzie i wyciągnął paczkę papierosów.
-Radek! Patrz!-pokazał chłopakowi zawartość opakowania.
Z tyłu, gdy zobaczył to drugoklasista, odezwał się:
-Ey! Jak on może to ja też!..
Czy życie jest tyle warte, by niszczyć je papierosami? Wydaje mi się, że nie. A to, że inni coś robią, nie oznacza tego, że ja też muszę to robić! Nie rozumiem i nie akceptuje osób, które piją, palą czy ćpają tylko dla szpanu. to dla mnie żałosne. Jak można tak niszczyć sobie życie?! Czemu tak go nie szanujemy? Czy warto? Zadajcie sobie to pytanie. Czy warto?
Patiśka
sobota, 29 listopada 2014
Wow...
Siemka!
Naprawdę nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie życie... Jest prawie idealne! Zaczynam robić to co kocham. Mam indywidualne lekcje śpiewu. Chłopak, który mi się podoba wylosował moje imię na Andrzejkach... Już wie jak mam na imię... Ale to tylko wróżby..Trudno! Na lekcjach z zajęć artystycznych tańczę z chłopakiem, który fantastycznie tańczy! Wszystkie dziewczyny narzekają na swoich, a ja nie mam na co. W następnym tygodniu jadę na pierwsze lekcje ze śpiewu... Na dyskotece też było fajnie ... Mam nadzieję, że Wam też udały się Andrzejki, bo mi tak.
Pozdrowienia!
Patiśka :)
Naprawdę nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie życie... Jest prawie idealne! Zaczynam robić to co kocham. Mam indywidualne lekcje śpiewu. Chłopak, który mi się podoba wylosował moje imię na Andrzejkach... Już wie jak mam na imię... Ale to tylko wróżby..Trudno! Na lekcjach z zajęć artystycznych tańczę z chłopakiem, który fantastycznie tańczy! Wszystkie dziewczyny narzekają na swoich, a ja nie mam na co. W następnym tygodniu jadę na pierwsze lekcje ze śpiewu... Na dyskotece też było fajnie ... Mam nadzieję, że Wam też udały się Andrzejki, bo mi tak.
Pozdrowienia!
Patiśka :)
sobota, 8 listopada 2014
Mecz
Siemanko!
Wczoraj byłam w Porębie na meczu piłki ręcznej. Walka była bardzo zacięta... Jedna dziewczyna na początku zemdlała i nie grała do końca meczu... Najpierw przegrywałyśmy 0:2 , następnie był remis. Na końcu jednak wynik był 9:8. Wygrałyśmy. Sędzia był niesprawiedliwy, ale nie będę się na ten temat wypowiadać bo zaczęłabym używać wulgaryzmów, a tego nie chcemy... Rywalki bardzo faulowały i się przepychały, a sędzia tego nie zauważał! Jedna dziewczyna prawie bark sobie złamała! A druga nos! Ale i tak wygrałyśmy. Mam nadzieję, że będzie tak dalej...
Wam też tego życzę. Grajcie w różne gry i cieszcie się z drużyną! Ja z emocji się popłakałam i płakałam z koleżanką z drużyny. Te emocje są niesamowite! Musicie to poczuć.

Pozdrowienia!
Patiśka<3
Wczoraj byłam w Porębie na meczu piłki ręcznej. Walka była bardzo zacięta... Jedna dziewczyna na początku zemdlała i nie grała do końca meczu... Najpierw przegrywałyśmy 0:2 , następnie był remis. Na końcu jednak wynik był 9:8. Wygrałyśmy. Sędzia był niesprawiedliwy, ale nie będę się na ten temat wypowiadać bo zaczęłabym używać wulgaryzmów, a tego nie chcemy... Rywalki bardzo faulowały i się przepychały, a sędzia tego nie zauważał! Jedna dziewczyna prawie bark sobie złamała! A druga nos! Ale i tak wygrałyśmy. Mam nadzieję, że będzie tak dalej...
Wam też tego życzę. Grajcie w różne gry i cieszcie się z drużyną! Ja z emocji się popłakałam i płakałam z koleżanką z drużyny. Te emocje są niesamowite! Musicie to poczuć.
Pozdrowienia!
Patiśka<3
sobota, 25 października 2014
Takie tam...
Siemka!
Dawno nie pisałam... Jestem zawalona lekcjami... Ale muszę Wam to jakoś wynagrodzić. Ale jak? następnej strony z książki na razie nie będę pisać, bo zauważyłam, że jest bardzo mało osób, które naprawdę śledzą wydarzenia... Więc trudno. Kiedy indziej.
Napiszę o pracy domowej, w gruncie rzeczy o szkole... ale mam nadzieję, że przeżyjecie ;). Otóż nauczyciele zadają maksymalnie dużo pracy domowej. Czy chcą nas wykończyć? Raczej nie. Ale i tak to robią. Może nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że większą część dnia siedzimy w szkole. Na pierwszej lekcji odpoczynek, na drugiej kartkówka, na trzeciej sprawdzian, a później odpytanie... Na drugi dzień historia się powtarza... Może nie mamy sprawdzianów codziennie, ale kartkówki, czy odpytywanie prawie codziennie. W gimnazjum na niektórych przedmiotach teraz jeszcze są powtórki z podstawówki, ale jak będzie później? Przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam... Teraz nie mam już czasu na nic, a co będzie później? Teraz prawie cały tydzień wracam o 15.30. Lekcje zajmują mi 2 godziny, nauka - następne 2 godzinki. Jest około godziny 20.00. Jeszcze między nauką jakiś posiłek... I nareszcie mam czas na odpoczynek! Spędzam czas na telewizorze, kompie, czy nawet czytam...
Moją ulubioną serią książek jest, jak pewnie wiecie z poprzednich wpisów, ,,Pamiętnik Nastolatki'' i dalsze części ,,Klub Pamiętnika Nastolatki - Julia''. Jak na razie doczytałam do 8 części i dalej nie mam gdzie wypożyczyć. Moja ulubiona bibliotekarka stara się o 9 część, więc pewnie do końca tego roku na pewno będzie...
Obecnie czytam ,,Pamiętnik Narkomanki''. to opowieść o dziewczynie, która zaczyna ćpać i tym właśnie niszczy sobie życie. Jestem już w połowie i na prawdę ta książka mną wstrząsa. Kiedyś jeszcze zastanawiałam się jak się czuję po wstrzyknięciu sobie narkotyku. Teraz już wiem i to co tam jest opisane później pokazuje, żeby nigdy nawet nie próbować..
Właśnie w ten sposób kończy się mój dzień. Gdzie czas na wypady z przyjaciółmi? Gdzie czas na pójście do biblioteki? Czasem nie odrabiam lekcji od razu po przyjściu ze szkoły... Czasem gdzieś wyjdę, lub po prostu zagadam się z koleżanką na drodze, czy z rodzicami. Są jeszcze obowiązki domowe... Ja mam jeszcze dobrze, bo nie muszę robić obiadu, czy nie chodzę na żadne zajęcia poza szkolne. Chciałabym, ale nie ma czasu... Coraz częściej siedzę do późna z lekcjami! Następnie z rana jesteśmy nie wyspani, na lekcjach chce nam się spać, a na różnego rodzaju formach sprawdzenia wiedzy myślimy o śnie. Do dziennika wpadają jedynki. Trzeba się poprawiać. Rodzice uważają, że i tak mamy wystarczająco dużo czasu na wszystko i każą nam pozmywać, pójść zrobić zakupy...
Najgorszą rzeczą jaka jest w tych czasach jest to, że uczniowie bardziej cenią swoje oceny niż to jaką wiedzę posiadają. Mówiąc o ściąganiu... Sama nie jestem święta, też ściągam. Ale staram się rzadko to robić. Wiem, że w ten sposób okłamuję siebie i nauczycieli, ale... nie chcę później się poprawiać, więc ściągam... ale to mi nic nie da. A jak pani mnie przyłapie to dostanę dwie jedynki... To wszystko jest skomplikowane... Nie siedźcie z założonymi rękami! Porozmawiajcie z pedagogiem jak można ustalić sobie grafik... Bo tak dużo jest pracy domowej zadawane, ze nie starcza Wam czasu na wszystko. Możecie też, tak jak moja koleżanka, napisać artykuł do gazetki szkolnej. Może nauczyciele przeczytają i zrozumieją nasze ciągłe nie przygotowania... Spróbujmy! Reagujmy! Bo my też mamy prawo głosu!
Pozdrawiam!
Patiśka:*
Dawno nie pisałam... Jestem zawalona lekcjami... Ale muszę Wam to jakoś wynagrodzić. Ale jak? następnej strony z książki na razie nie będę pisać, bo zauważyłam, że jest bardzo mało osób, które naprawdę śledzą wydarzenia... Więc trudno. Kiedy indziej.
Napiszę o pracy domowej, w gruncie rzeczy o szkole... ale mam nadzieję, że przeżyjecie ;). Otóż nauczyciele zadają maksymalnie dużo pracy domowej. Czy chcą nas wykończyć? Raczej nie. Ale i tak to robią. Może nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że większą część dnia siedzimy w szkole. Na pierwszej lekcji odpoczynek, na drugiej kartkówka, na trzeciej sprawdzian, a później odpytanie... Na drugi dzień historia się powtarza... Może nie mamy sprawdzianów codziennie, ale kartkówki, czy odpytywanie prawie codziennie. W gimnazjum na niektórych przedmiotach teraz jeszcze są powtórki z podstawówki, ale jak będzie później? Przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam... Teraz nie mam już czasu na nic, a co będzie później? Teraz prawie cały tydzień wracam o 15.30. Lekcje zajmują mi 2 godziny, nauka - następne 2 godzinki. Jest około godziny 20.00. Jeszcze między nauką jakiś posiłek... I nareszcie mam czas na odpoczynek! Spędzam czas na telewizorze, kompie, czy nawet czytam...
Moją ulubioną serią książek jest, jak pewnie wiecie z poprzednich wpisów, ,,Pamiętnik Nastolatki'' i dalsze części ,,Klub Pamiętnika Nastolatki - Julia''. Jak na razie doczytałam do 8 części i dalej nie mam gdzie wypożyczyć. Moja ulubiona bibliotekarka stara się o 9 część, więc pewnie do końca tego roku na pewno będzie...
Obecnie czytam ,,Pamiętnik Narkomanki''. to opowieść o dziewczynie, która zaczyna ćpać i tym właśnie niszczy sobie życie. Jestem już w połowie i na prawdę ta książka mną wstrząsa. Kiedyś jeszcze zastanawiałam się jak się czuję po wstrzyknięciu sobie narkotyku. Teraz już wiem i to co tam jest opisane później pokazuje, żeby nigdy nawet nie próbować..
Właśnie w ten sposób kończy się mój dzień. Gdzie czas na wypady z przyjaciółmi? Gdzie czas na pójście do biblioteki? Czasem nie odrabiam lekcji od razu po przyjściu ze szkoły... Czasem gdzieś wyjdę, lub po prostu zagadam się z koleżanką na drodze, czy z rodzicami. Są jeszcze obowiązki domowe... Ja mam jeszcze dobrze, bo nie muszę robić obiadu, czy nie chodzę na żadne zajęcia poza szkolne. Chciałabym, ale nie ma czasu... Coraz częściej siedzę do późna z lekcjami! Następnie z rana jesteśmy nie wyspani, na lekcjach chce nam się spać, a na różnego rodzaju formach sprawdzenia wiedzy myślimy o śnie. Do dziennika wpadają jedynki. Trzeba się poprawiać. Rodzice uważają, że i tak mamy wystarczająco dużo czasu na wszystko i każą nam pozmywać, pójść zrobić zakupy...
Najgorszą rzeczą jaka jest w tych czasach jest to, że uczniowie bardziej cenią swoje oceny niż to jaką wiedzę posiadają. Mówiąc o ściąganiu... Sama nie jestem święta, też ściągam. Ale staram się rzadko to robić. Wiem, że w ten sposób okłamuję siebie i nauczycieli, ale... nie chcę później się poprawiać, więc ściągam... ale to mi nic nie da. A jak pani mnie przyłapie to dostanę dwie jedynki... To wszystko jest skomplikowane... Nie siedźcie z założonymi rękami! Porozmawiajcie z pedagogiem jak można ustalić sobie grafik... Bo tak dużo jest pracy domowej zadawane, ze nie starcza Wam czasu na wszystko. Możecie też, tak jak moja koleżanka, napisać artykuł do gazetki szkolnej. Może nauczyciele przeczytają i zrozumieją nasze ciągłe nie przygotowania... Spróbujmy! Reagujmy! Bo my też mamy prawo głosu!
Pozdrawiam!
Patiśka:*
wtorek, 14 października 2014
A w szkole...
Siemka!
Jak tam u Was? Dajecie sobie radę z lekcjami? Nadążacie uczyć się? Ja się staram. To znaczy, jak na razie nic się nie uczę bo są powtórki z podstawówki, ale trzeba sobie co nie co przypomnieć... Dziś dzień nauczyciela... A także nasze pasowanie! Mojemu zespołowi wyszedł występ. Byliśmy genialni! Szkoda, że tego nie słyszeliście. Ta pierwsza część zwrotki śpiewana przez Magdę... Druga część przeze mnie... Refren na trzy głosy... Później Kuba całą zwrotkę po angielsku... A trzecia zwrotka, Kinga pierwszą część sama, a później dołączyłam do niej i śpiewałyśmy na głosy! A i jeszcze chórek... Też było fajnie. Śpiewaliśmy bardzo energiczne piosenki... Naprawdę było fantastycznie! Ale stresik ogromny! Zresztą jak zwykle... Ale może później się przyzwyczaimy? I nie będziemy się tak denerwować? Wiem, że przed każdym występem każdy się denerwuje, ale może jak będziemy częściej występować, to może to zdenerwowanie się zmniejszy? Mam taką nadzieję!
Nie zaniedbujcie swojego talentu! Każde ziarnko jest do zjedzenia!
POZDRAWIAM!
Patiśka:)
Jak tam u Was? Dajecie sobie radę z lekcjami? Nadążacie uczyć się? Ja się staram. To znaczy, jak na razie nic się nie uczę bo są powtórki z podstawówki, ale trzeba sobie co nie co przypomnieć... Dziś dzień nauczyciela... A także nasze pasowanie! Mojemu zespołowi wyszedł występ. Byliśmy genialni! Szkoda, że tego nie słyszeliście. Ta pierwsza część zwrotki śpiewana przez Magdę... Druga część przeze mnie... Refren na trzy głosy... Później Kuba całą zwrotkę po angielsku... A trzecia zwrotka, Kinga pierwszą część sama, a później dołączyłam do niej i śpiewałyśmy na głosy! A i jeszcze chórek... Też było fajnie. Śpiewaliśmy bardzo energiczne piosenki... Naprawdę było fantastycznie! Ale stresik ogromny! Zresztą jak zwykle... Ale może później się przyzwyczaimy? I nie będziemy się tak denerwować? Wiem, że przed każdym występem każdy się denerwuje, ale może jak będziemy częściej występować, to może to zdenerwowanie się zmniejszy? Mam taką nadzieję!
Nie zaniedbujcie swojego talentu! Każde ziarnko jest do zjedzenia!
POZDRAWIAM!
Patiśka:)
poniedziałek, 6 października 2014
Nudy...
Siemka!
U mnie wszystko w porządku... Dużo nauki, ale o tym zapewne wiecie. Piosenkę mamy śpiewać 24 października. Chyba, że zdążymy dobrze wypracować tą piosenkę, to pani porozmawia z odpowiednimi osobami i może zaśpiewamy 14 października... Czas pokarze...
Pozdrawiam Patiśka<3
U mnie wszystko w porządku... Dużo nauki, ale o tym zapewne wiecie. Piosenkę mamy śpiewać 24 października. Chyba, że zdążymy dobrze wypracować tą piosenkę, to pani porozmawia z odpowiednimi osobami i może zaśpiewamy 14 października... Czas pokarze...
Pozdrawiam Patiśka<3
niedziela, 5 października 2014
O mnie ;)
Witam!
Jak wam minął weekend? Mi się strasznie nudzi. Więc pisze. Postanowiłam napisać o 10 rzeczach, które mało osób o mnie wie.
1. Kocham placki ^.^
2. Jestem okropna z ortografii. (to chyba już wiecie) ;)
3. gdy coś śpiewam w domu, to moim mikrofonem jest opakowanie perfum. <3
4. Moją najukochańszą książką i serią książek jest "Pamiętnik nastolatki". Ogólnie uwielbiam wszystkie książki tej autorki. (Beaty Andrzejczuk).
5. Uwielbiam pisać. Mogłabym pisać godzinami. :)
6. Strasznie boję się pająków. *.*
7. Moim ulubionym kolorem jest fioletowy i zielony. :*
8. Chciałabym kiedyś chociaż raz zagrać na perkusji. (powalić w bębny) =D
9. Kocham napoje gazowane.
10. Nie lubię chodzić w kolczykach.
Te wszystkie rzeczy są tak oczywiste... a tak mało osób wie o mnie to, co tu napisałam... No, może prócz Julki. Mojej kochanej przyjaciółki <3
Pozdrawiam Kochani!
Patiśka<3
Jak wam minął weekend? Mi się strasznie nudzi. Więc pisze. Postanowiłam napisać o 10 rzeczach, które mało osób o mnie wie.
1. Kocham placki ^.^
2. Jestem okropna z ortografii. (to chyba już wiecie) ;)
3. gdy coś śpiewam w domu, to moim mikrofonem jest opakowanie perfum. <3
4. Moją najukochańszą książką i serią książek jest "Pamiętnik nastolatki". Ogólnie uwielbiam wszystkie książki tej autorki. (Beaty Andrzejczuk).
5. Uwielbiam pisać. Mogłabym pisać godzinami. :)
6. Strasznie boję się pająków. *.*
7. Moim ulubionym kolorem jest fioletowy i zielony. :*
8. Chciałabym kiedyś chociaż raz zagrać na perkusji. (powalić w bębny) =D
9. Kocham napoje gazowane.
10. Nie lubię chodzić w kolczykach.
Te wszystkie rzeczy są tak oczywiste... a tak mało osób wie o mnie to, co tu napisałam... No, może prócz Julki. Mojej kochanej przyjaciółki <3
Pozdrawiam Kochani!
Patiśka<3
piątek, 26 września 2014
Dziś w szkole...
Siemka!
Jak Wam minął dzień? Mi fantastycznie, ale jestem wykończona. Ćwiczyliśmy na pasowanie pierwszych klas... Śpiewamy Halleluja <link> na 3 głosy! W podstawówce próbowaliśmy śpiewać na 3 głosy, ale nigdy nie wychodziło... A tu... Wow. Najpierw próbowaliśmy na 4, ale coś nam nie wychodziło... a na 3 wychodzi. Ja śpiewam najniższy głos. Miałam śpiewać najwyższy z Kingą, ale nie było osoby, która zaśpiewa dół, więc ja poszłam do dołu... Na pewno wyjdzie genialnie. Ćwiczyliśmy 5 godzin i było warto! Pierwszą zwrotkę śpiewa chłopak po angielsku. Śpiewa cudnie! Później ja pierwszą część zwrotki po polsku, a Kinga drugą część. Trzecia zwrotka jest śpiewana przez nas wszystkich. Po angielsku. A refren na głosy ja, Kinga i Magda. Będzie bosko!
Pozdrawiam!
Patiśka:)
Jak Wam minął dzień? Mi fantastycznie, ale jestem wykończona. Ćwiczyliśmy na pasowanie pierwszych klas... Śpiewamy Halleluja <link> na 3 głosy! W podstawówce próbowaliśmy śpiewać na 3 głosy, ale nigdy nie wychodziło... A tu... Wow. Najpierw próbowaliśmy na 4, ale coś nam nie wychodziło... a na 3 wychodzi. Ja śpiewam najniższy głos. Miałam śpiewać najwyższy z Kingą, ale nie było osoby, która zaśpiewa dół, więc ja poszłam do dołu... Na pewno wyjdzie genialnie. Ćwiczyliśmy 5 godzin i było warto! Pierwszą zwrotkę śpiewa chłopak po angielsku. Śpiewa cudnie! Później ja pierwszą część zwrotki po polsku, a Kinga drugą część. Trzecia zwrotka jest śpiewana przez nas wszystkich. Po angielsku. A refren na głosy ja, Kinga i Magda. Będzie bosko!
Pozdrawiam!
Patiśka:)
poniedziałek, 22 września 2014
Więcej...
Kochani!
Nie macie chyba nawet pojęcia jak się cieszę! Mamy więcej niż 500 wyświetleń! Wow. Niektórzy pewnie myślą: "O rany. przekroczyła 500 wyświetleń i się cieszy. Jeszcze w dodatku wyświetleń. PF...". Tak. Wiedzcie, że cieszę się z 500 wyświetleń. Wyświetleń! Jestem z tego dumna. Przynajmniej z tego, że ktoś przypadkowo wpada na mój blog. Tak, nawet z tego się cieszę. A także z tego, że jesteście. Może czytacie mój blog? może czytacie moją książkę? Może czytacie wpisy? A może nie... ale i tak się cieszę. W sumie mam dziś bardzo dobry humor. Być może będę śpiewała na pasowaniu I klas piosenkę, która... jest... no jaka? Nie wiem jak ją nazwać. Porywająca? Rozrywkowa? Energiczna? Po prostu genialna! Mam nadzieję, że dobrze mi wyjdzie i Kindze. Będziemy śpiewać razem... Pozdrawiam wszystkich, którzy też będą śpiewać na pasowaniu!
Patiśka.
Nie macie chyba nawet pojęcia jak się cieszę! Mamy więcej niż 500 wyświetleń! Wow. Niektórzy pewnie myślą: "O rany. przekroczyła 500 wyświetleń i się cieszy. Jeszcze w dodatku wyświetleń. PF...". Tak. Wiedzcie, że cieszę się z 500 wyświetleń. Wyświetleń! Jestem z tego dumna. Przynajmniej z tego, że ktoś przypadkowo wpada na mój blog. Tak, nawet z tego się cieszę. A także z tego, że jesteście. Może czytacie mój blog? może czytacie moją książkę? Może czytacie wpisy? A może nie... ale i tak się cieszę. W sumie mam dziś bardzo dobry humor. Być może będę śpiewała na pasowaniu I klas piosenkę, która... jest... no jaka? Nie wiem jak ją nazwać. Porywająca? Rozrywkowa? Energiczna? Po prostu genialna! Mam nadzieję, że dobrze mi wyjdzie i Kindze. Będziemy śpiewać razem... Pozdrawiam wszystkich, którzy też będą śpiewać na pasowaniu!
Patiśka.
poniedziałek, 15 września 2014
Zdjęcia:*
Witam!
Komentowaliście moje zdjęcia i powtarzaliście mi żeby robić więcej takich luźnych postów, więc zaczynam...
A więc, wczoraj byłam z moją paczką w lesie. Chciałam z Adrianem trochę pobiegać bo mam słabą kondycje... Poszliśmy do lasu i biegaliśmy po pagórkach. Tak genialnie się złożyło, że trafiliśmy na teren, gdzie są sosny i ścieżki między nimi... Było fantastycznie! Dwóch chłopaków z paczki zaczęło zbierać grzyby. Gdy nie mieli już miejsca na chowanie ich, postanowiliśmy wrócić. Wracaliśmy lasem. W lesie o tej porze jest pięknie! Adrian zaproponował, że zabierzemy ze sobą reklamówki i wrócimy. Ja natomiast postanowiłam, że wezmę ze sobą aparat i pocykam fotki:
Proszę nie kopiować zdjęć z tego bloga. Prawie wszystkie są robione przeze mnie.
Do miłego!
Patiśka:*
Komentowaliście moje zdjęcia i powtarzaliście mi żeby robić więcej takich luźnych postów, więc zaczynam...
A więc, wczoraj byłam z moją paczką w lesie. Chciałam z Adrianem trochę pobiegać bo mam słabą kondycje... Poszliśmy do lasu i biegaliśmy po pagórkach. Tak genialnie się złożyło, że trafiliśmy na teren, gdzie są sosny i ścieżki między nimi... Było fantastycznie! Dwóch chłopaków z paczki zaczęło zbierać grzyby. Gdy nie mieli już miejsca na chowanie ich, postanowiliśmy wrócić. Wracaliśmy lasem. W lesie o tej porze jest pięknie! Adrian zaproponował, że zabierzemy ze sobą reklamówki i wrócimy. Ja natomiast postanowiłam, że wezmę ze sobą aparat i pocykam fotki:
Proszę nie kopiować zdjęć z tego bloga. Prawie wszystkie są robione przeze mnie.
Do miłego!
Patiśka:*
piątek, 5 września 2014
Dziś...
Siemka!
Witajcie! U mnie nic się nie dzieję... Ola znalazła sobie inne koleżanki, a ja siedzę z Magdą... Z Julką spotykam się na każdej przerwie... jak na razie w porządku, ale czy tam będzie zawsze? Nie mam zielonego pojęcia... Jakiś czas temu nie mogłam spać w nocy... Wtedy ''przyszedł'' do mnie wiersz... Jest dziwny... Tak jak ja i moje życie ^.^ Odnosi się do dwóch chłopaków. Jednego poznałam już w podstawówce, a drugi... chodzi do gimnazjum...
Witajcie! U mnie nic się nie dzieję... Ola znalazła sobie inne koleżanki, a ja siedzę z Magdą... Z Julką spotykam się na każdej przerwie... jak na razie w porządku, ale czy tam będzie zawsze? Nie mam zielonego pojęcia... Jakiś czas temu nie mogłam spać w nocy... Wtedy ''przyszedł'' do mnie wiersz... Jest dziwny... Tak jak ja i moje życie ^.^ Odnosi się do dwóch chłopaków. Jednego poznałam już w podstawówce, a drugi... chodzi do gimnazjum...
Czekam na Twój uśmiech...
Czekam na spojrzenie...
Nie żądam powitania...
Nie żądam żadnego słowa...
Obserwuje Cię z ukrycia...
Cieszę się, gdy mogę Cię zobaczyć...
Ale nie chcę byś wiedział, co czuję...
A gdy już mnie przyłapiesz...
Staram się wytrzymać to spojrzenie...
Lecz mi się to nie udaje...
Po prostu chcę byś wiedział, że istnieję...
Czy to łatwe?
Czy łatwo jest zdobyć zainteresowanie?
A może inaczej zapytam...
Czy to, co dla mnie nie możliwe,
Dla kogoś innego może stać się możliwe?
Kto mi odpowie na te pytania?
A może mam zapomnieć?
Nie będę już czekać aż mnie przywitasz...
Nie będę już czekać aż się odezwiesz...
Nie będę już czekać na Twoje spojrzenie...
Przestanę pamiętać Twoje brązowe oczy...
Przestanę pamiętać daty Twoich urodzin...
Przestanę pamiętać o Twoich równych, białych zębach,
Które widać podczas gdy się uśmiechasz...
A tego, co do Ciebie czuję,
nie da się zrozumieć odpowiadając na jedno pytanie
z górnej półki...
Trzeba przejść przez labirynt pytań
Aby odpowiedzieć na jedno,
Jedyne, które męczy człowieka
Jak wampira kołek zatopiony w werbenie...
''Czy zdołam zapomnieć?''
Tego nie wie nikt...
To przyjdzie z czasem...
A może wtedy przypomnisz sobie,
Że istnieję?
Co wtedy zrobię?
Co powiem?
Tak, czy nie?
Co mam powiedzieć?
Może wylosuję odpowiedź wróżąc
Na liściach akacji?
A może Ty mi pomożesz?
Proszę, odpowiedz w końcu...
Jestem przerażona! Jakie ja rzeczy piszę? O rany... O.o
Papatki
Patiśka:)
środa, 3 września 2014
Dla Julii
Hej!
Dziś zdałam sobie sprawę z tego, że przyjaźń moja i Julii jest zagrożona... Mamy coraz mniej czasu na przerwach... Mniej czasu na gadanie...;) Jak skończymy lekcje to szukamy się po całym gimnazjum... Mam nadzieję, że ta przyjaźń przetrwa... To dla Ciebie Juliśka :
Dziś zdałam sobie sprawę z tego, że przyjaźń moja i Julii jest zagrożona... Mamy coraz mniej czasu na przerwach... Mniej czasu na gadanie...;) Jak skończymy lekcje to szukamy się po całym gimnazjum... Mam nadzieję, że ta przyjaźń przetrwa... To dla Ciebie Juliśka :
Pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć! :*
Patiśka <3
poniedziałek, 1 września 2014
Gimnazjum 1a
Witam!
Dziś 1 września... Niedawno wysiadałam z autobusu... Gimnazjum nawet nie jest takie wielkie jak mi się wydawało... Byłam tak przerażona... I nie potrzebnie. Było ciekawie... Inaczej... Dziś poznałam dziewczynę, która się niedawno przepisała. Pewnie się zaprzyjaźnimy, ale jeszcze jej nie znam... Boje się, że przez nią opadną moje wyniki w nauce... Ona idzie 2 raz do 1 gimnazjum. Nie zdała... Ale co z tego? Trudno. Nic się takiego nie stało... Ale czy będzie próbowała dobrze się uczyć? Czy zmieniła się? Czy mnie też ściągnie na dół? Nie wiem... Nie pozwolę na to. Ona jest tu sama i nikogo nie zna... Stała sama na środku korytarza. Wydawała się spokojna i cicha. Nikt się do niej nie odzywał... Więc wzięłam Julkę i poszłyśmy się przywitać. Powiedziała, że nikogo tu nie zna... A później okazało się, że idzie do tej samej klasy co ja... Nie mam nic do niej i mam nadzieję, że jeżeli kiedykolwiek wpadnie na ten wpis to się nie obrazi... Jest bardzo fajna, ale trochę... No nie wiem jak to powiedzieć... Może mnie przeraża? Nie wiem..
To tyle. Mój zwykły dzień... A jeszcze jutro mam test z angielskiego....! Będą nas rozdzielać na grupy... <strach>
Patiśka;/
Dziś 1 września... Niedawno wysiadałam z autobusu... Gimnazjum nawet nie jest takie wielkie jak mi się wydawało... Byłam tak przerażona... I nie potrzebnie. Było ciekawie... Inaczej... Dziś poznałam dziewczynę, która się niedawno przepisała. Pewnie się zaprzyjaźnimy, ale jeszcze jej nie znam... Boje się, że przez nią opadną moje wyniki w nauce... Ona idzie 2 raz do 1 gimnazjum. Nie zdała... Ale co z tego? Trudno. Nic się takiego nie stało... Ale czy będzie próbowała dobrze się uczyć? Czy zmieniła się? Czy mnie też ściągnie na dół? Nie wiem... Nie pozwolę na to. Ona jest tu sama i nikogo nie zna... Stała sama na środku korytarza. Wydawała się spokojna i cicha. Nikt się do niej nie odzywał... Więc wzięłam Julkę i poszłyśmy się przywitać. Powiedziała, że nikogo tu nie zna... A później okazało się, że idzie do tej samej klasy co ja... Nie mam nic do niej i mam nadzieję, że jeżeli kiedykolwiek wpadnie na ten wpis to się nie obrazi... Jest bardzo fajna, ale trochę... No nie wiem jak to powiedzieć... Może mnie przeraża? Nie wiem..
To tyle. Mój zwykły dzień... A jeszcze jutro mam test z angielskiego....! Będą nas rozdzielać na grupy... <strach>
Patiśka;/
środa, 27 sierpnia 2014
Zdjęcia
Siemka!
Dziś przychodzę do Was z czymś nowym. Otóż, jakiś tydzień temu bawiłam się w fotografa :). Zrobiłam kilka fajnych fotek. Postanowiłam obrobić te, które mi się najbardziej podobały...
Roślinka:)
To jest nie odrobinę, ale bardzo mi się podoba, więc postanowiłam je także dodać.
Dziś przychodzę do Was z czymś nowym. Otóż, jakiś tydzień temu bawiłam się w fotografa :). Zrobiłam kilka fajnych fotek. Postanowiłam obrobić te, które mi się najbardziej podobały...
Roślinka:)
Czarno-biała róża z kroplami rosy.
Drzewko na moim placu.
Jak podobają wam się takie posty, to piszcie. Będę robić takich więcej...
Ostatnio rozmawiałam z moją kuzynką na temat bloga... Ona też prowadzi... Powiedziała, że jeszcze nie mam czytelników i nie zdobędę ich pisząc książkę. Czy ona ma racie? Może ma. Spróbuje pisać więcej luźniejszych postów. Piszcie w komentarzach jakie tematy poruszać. Książek, szkoły, muzyki... A może jeszcze coś innego? Piszcie! Liczę na was.
Patiśka:)
sobota, 23 sierpnia 2014
Pielgrzymka
Siemanko!
Wczoraj szła u nas pielgrzymka. Jak zwykle ja i moja grupa witaliśmy wszystkich. <3. Mój kolega poszedł od nas na pielgrzymkę. Zapewne teraz się okropnie męczy... Jeżeli czyta ten blog to życzę mu wiele sił na drogę.;) I Wam wszystkim, którzy też wybrali się na pielgrzymkę, życzę wielu, wielu sił na drogę.
Miłego rozpoczęcia roku szkolnego.
Patiśka;p
Wczoraj szła u nas pielgrzymka. Jak zwykle ja i moja grupa witaliśmy wszystkich. <3. Mój kolega poszedł od nas na pielgrzymkę. Zapewne teraz się okropnie męczy... Jeżeli czyta ten blog to życzę mu wiele sił na drogę.;) I Wam wszystkim, którzy też wybrali się na pielgrzymkę, życzę wielu, wielu sił na drogę.
Miłego rozpoczęcia roku szkolnego.
Patiśka;p
czwartek, 7 sierpnia 2014
Kochane Giżycko
Siemanko!
W tym poście zawre jedno moje wspomnienie z kolonii! A więc tak:
Chciałam z Karoliną (kuzyneczką) wrzucić inną Karolinę do jeziora. Trzymała się mocno desek, gdyż stałyśmy na pomoście. Ja ją brałam za nogi, a Karolina miała sprawić by ona puściła się desek. Jacyś chłopcy (10-12lat) spytali:
-Potrzebujecie pomocy?
-Jak chcecie pomóc to zapraszam.-odpowiedziałam równocześnie z kuzynką.
Karolina zaczęła cicho piszczeć. Jeden z dzieciaków zaczął ściągać jej buty. Ratownik, który miał włosy na brodzie zamiast na głowie, krzyknął:
-Zostawcie ją już!
Daliśmy jej spokój, a chłopcy wskoczyli do wody. Dalej droźniłyśmy się z Karoliną, że wrzucimy jej trampki do jeziora. Nie chciała później suszyć butów, ale nie chciała też puścić się z desek. Starszy chłopczyk zaczął niepewnie zabierać buty. Nie wiedział czy może to zrobić, więc tylko się droźnił. Jego (chyba) starszy brat zaczął go łaskotać,a ten wypuścił but. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Nawet Karolina. A ja podeszłam i kopłam jej buta prosto do jeziora. ,, Starszy brat'' wyłowił zatopione buty i położył na skraju pomostu. Podeszłam by je jeszcze raz wrzucić. Pochyliłam się.
-UWAŻAJ!!!-krzyknęła kuzynka.
Ktoś mnie popchnął. W locie zdążyłam się obrócić i zobaczyłam Karolinę stojącą na skraju. Nie zdążyłam nawet złapać oddechu. Wpadłam do wody. Zanużyłam się i odbiłam od ziemi. Wypłynęłam. zdołałam tylko otrząsnąć się z szoku termicznego (nagła zmiana temperatur) i znów się zanużyłam. Ponownie odbiłam się od ziemi i wypłynęłam. Chwyciłam jak najwięcej powietrza i chciałam płynąć, gdy ktoś złapał mnie od tyłu. Szarpalam się ostatkiem sił, lecz się nie wyrwałam. Zachłysnęłam się wodą. Wtedy ktoś podtrzymał mi głowę nad powierzchniom. Chwilę nie mogłam się uspokoić.Oddychałam nerwowo.
-Nic ci nie jest?-ktoś zapytał.-Możesz stanąć. Tu jest płytko.- powiedział.
Stanęłam. Przetarłam oczy i zobaczyłam ratownika. Tego który do nas krzyczał.
-Nic ci nie jest?-ponowił pytanie.
-Nie wszystko w porządku. Dziękuję.-powiedziałam i ratownik natychmiast odpłynął.
Zauwarzyłam, że wszyscy mi się przyglądają.weszłam na pomost. Zdziwiłam się że mam tyle siły w rekach po czymś takim. Zazwyczaj ręce mi się trzęsły i nie mogłam nic zrobić. Od razu
podeszła do mnie Karolina i moja kuzynka.
-Patrycja tak cię przepraszam . . .- mówiła.- Przepraszam nie myślałam, że . . -głos jej uwiązł w gardle.
-Nic się nie stało.-uspokajałam. Była przerażona.
-Napewno? Wszystko w porządku?
Ja też byłam przerażona. Nic mi się nie stało, ale byłam przerażona. A na dodatek byłam cała przemoczona.
-Karolina, muszę iść się przebrać.- powiedziałam. Kochana kuzynka od razu zrozumiała.

W tym poście zawre jedno moje wspomnienie z kolonii! A więc tak:
Chciałam z Karoliną (kuzyneczką) wrzucić inną Karolinę do jeziora. Trzymała się mocno desek, gdyż stałyśmy na pomoście. Ja ją brałam za nogi, a Karolina miała sprawić by ona puściła się desek. Jacyś chłopcy (10-12lat) spytali:
-Potrzebujecie pomocy?
-Jak chcecie pomóc to zapraszam.-odpowiedziałam równocześnie z kuzynką.
Karolina zaczęła cicho piszczeć. Jeden z dzieciaków zaczął ściągać jej buty. Ratownik, który miał włosy na brodzie zamiast na głowie, krzyknął:
-Zostawcie ją już!
Daliśmy jej spokój, a chłopcy wskoczyli do wody. Dalej droźniłyśmy się z Karoliną, że wrzucimy jej trampki do jeziora. Nie chciała później suszyć butów, ale nie chciała też puścić się z desek. Starszy chłopczyk zaczął niepewnie zabierać buty. Nie wiedział czy może to zrobić, więc tylko się droźnił. Jego (chyba) starszy brat zaczął go łaskotać,a ten wypuścił but. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Nawet Karolina. A ja podeszłam i kopłam jej buta prosto do jeziora. ,, Starszy brat'' wyłowił zatopione buty i położył na skraju pomostu. Podeszłam by je jeszcze raz wrzucić. Pochyliłam się.
-UWAŻAJ!!!-krzyknęła kuzynka.
Ktoś mnie popchnął. W locie zdążyłam się obrócić i zobaczyłam Karolinę stojącą na skraju. Nie zdążyłam nawet złapać oddechu. Wpadłam do wody. Zanużyłam się i odbiłam od ziemi. Wypłynęłam. zdołałam tylko otrząsnąć się z szoku termicznego (nagła zmiana temperatur) i znów się zanużyłam. Ponownie odbiłam się od ziemi i wypłynęłam. Chwyciłam jak najwięcej powietrza i chciałam płynąć, gdy ktoś złapał mnie od tyłu. Szarpalam się ostatkiem sił, lecz się nie wyrwałam. Zachłysnęłam się wodą. Wtedy ktoś podtrzymał mi głowę nad powierzchniom. Chwilę nie mogłam się uspokoić.Oddychałam nerwowo.
-Nic ci nie jest?-ktoś zapytał.-Możesz stanąć. Tu jest płytko.- powiedział.
Stanęłam. Przetarłam oczy i zobaczyłam ratownika. Tego który do nas krzyczał.
-Nic ci nie jest?-ponowił pytanie.
-Nie wszystko w porządku. Dziękuję.-powiedziałam i ratownik natychmiast odpłynął.
Zauwarzyłam, że wszyscy mi się przyglądają.weszłam na pomost. Zdziwiłam się że mam tyle siły w rekach po czymś takim. Zazwyczaj ręce mi się trzęsły i nie mogłam nic zrobić. Od razu
podeszła do mnie Karolina i moja kuzynka.-Patrycja tak cię przepraszam . . .- mówiła.- Przepraszam nie myślałam, że . . -głos jej uwiązł w gardle.
-Nic się nie stało.-uspokajałam. Była przerażona.
-Napewno? Wszystko w porządku?
Ja też byłam przerażona. Nic mi się nie stało, ale byłam przerażona. A na dodatek byłam cała przemoczona.
-Karolina, muszę iść się przebrać.- powiedziałam. Kochana kuzynka od razu zrozumiała.

Wtedy pierwszy raz w życiu ratował mnie ratownik. ^^
Patiśka :)
poniedziałek, 28 lipca 2014
Kolonie w Giżycku
Witajcie!
Nareszcie dostaliśmy hasło do WiFi. Nareszcie mam czas na napisanie Wam co się tu dzieje. Tu jest genialnie! Nie można się nudzić. Zabierają nam telefony o 23 00, a oddają na drugi dzień po 18 30. Ja się bardzo dobrze bawię. Rano wstajemy, jemy posiłek, idziemy do kościoła, idziemy lub jedziemy na plażę, przyjeżdżamy, jemy obiadokolacje, mamy czas wolny ( który zazwyczaj spędzamy na granie w gry na dworze) i gramy na gitarze. Następnie idziemy na stołówkę, pokazujemy nasze prace w grupie i idziemy spać. Moja grupa najwcześniej idzie spać o 1 00 w nocy. Jest super. Każdemu życzę takich wakacji.
Pozdrowienia z Giżycka!
Patiśka;*
Nareszcie dostaliśmy hasło do WiFi. Nareszcie mam czas na napisanie Wam co się tu dzieje. Tu jest genialnie! Nie można się nudzić. Zabierają nam telefony o 23 00, a oddają na drugi dzień po 18 30. Ja się bardzo dobrze bawię. Rano wstajemy, jemy posiłek, idziemy do kościoła, idziemy lub jedziemy na plażę, przyjeżdżamy, jemy obiadokolacje, mamy czas wolny ( który zazwyczaj spędzamy na granie w gry na dworze) i gramy na gitarze. Następnie idziemy na stołówkę, pokazujemy nasze prace w grupie i idziemy spać. Moja grupa najwcześniej idzie spać o 1 00 w nocy. Jest super. Każdemu życzę takich wakacji.
Pozdrowienia z Giżycka!
Patiśka;*
czwartek, 17 lipca 2014
Gwiazdy
Witajcie!
Nawet nie wiecie jak się cieszę. Może to z tego powodu, że słucham mojej ukochanej muzyki. Nie wiem. Może dlatego, że za 3 dni wyjeżdżam...
Zaraz jak przyjadę, będę nocowała z moją najlepszom przyjaciółką pod namiotem. W tamtym roku, jak nocowałyśmy, spadały gwiazdy z nieba.
Miałyśmy oglądać, ale byłyśmy tak potwornie zmęczone, że oczy same się kleiły i przegapiłyśmy. W tym roku miałyśmy zamiar nareszcie je zobaczyć, ale one prawdo podobnie spadają 12 sierpnia o północy. Wtedy noce robią się coraz dłuższe i chłodniejsze, a my nie chcemy się przeziębić. Mam nadzieję, że zobaczę je z mojego okna w pokoju i wam też tego życzę. Tylko nie zapomnijcie, że trzeba pomyśleć życzenie!
POZDRAWIAM!
Patiśka:*
Nawet nie wiecie jak się cieszę. Może to z tego powodu, że słucham mojej ukochanej muzyki. Nie wiem. Może dlatego, że za 3 dni wyjeżdżam...
Zaraz jak przyjadę, będę nocowała z moją najlepszom przyjaciółką pod namiotem. W tamtym roku, jak nocowałyśmy, spadały gwiazdy z nieba.
Miałyśmy oglądać, ale byłyśmy tak potwornie zmęczone, że oczy same się kleiły i przegapiłyśmy. W tym roku miałyśmy zamiar nareszcie je zobaczyć, ale one prawdo podobnie spadają 12 sierpnia o północy. Wtedy noce robią się coraz dłuższe i chłodniejsze, a my nie chcemy się przeziębić. Mam nadzieję, że zobaczę je z mojego okna w pokoju i wam też tego życzę. Tylko nie zapomnijcie, że trzeba pomyśleć życzenie!
POZDRAWIAM!
Patiśka:*
poniedziałek, 14 lipca 2014
Przyjaciółki . . .
Siemka!
Dziś zastanawiam się o czym pisać. . Będę pisać o przyjaźni. Napiszę o tym co mnie spotkało i co mnie czeka.
W tym roku idę do gimnazjum. Muszę się pożegnać z moją klasą. W podstawówce miałam dwie przyjaciółki. Ale tylko jedna z nich była prawdziwą. Z Julią mam wiele wspólnego, a z Olą, nic. A teraz Julia idzie do innej klasy niż ja i nie możemy się przepisać. Do klasy będę chodziła z bratem, jego kolegą i kumplem którego znam od pieluch. Nie znam żadnej dziewczyny! Z kim ja będę siedzieć? Z kim rozmawiać? Ciągle zadaję sobie to pytanie. . . Z chłopakami nie za bardzo da się rozmawiać normalnie. Zawsze znajdziemy jakiś temat, ale oni są zupełnie inni niż my, dziewczyny. Więc co zrobić? Zaprosiłam wszystkich z mojej nowej klasy na Facebooku. Jedna dziewczyna się odezwała. Jest w podobnej sytuacji co ja. Ma nadzieje, że się za przyjaźnimy. Ja też ją mam, ale to nie to samo co z Julią! Ja tej dziewczyny nie znam. Wiem tylko jak ma na imię. Ona też mnie nie zna. Do końca tego roku w szkole będzie okropnie, ale mam nadzieję, że później coś się zmieni. . .
Dziewczyny! Jeśli jesteście w podobnej sytuacji to nie martwcie się! Jestem z wami! A jeśli macie jakieś pytania, to śmiało zadawajcie je! Jak nie chcecie na blogu, to możecie pisać na mój gmail: patrycja3dodatkowe@gmail.com . Mam nadzieję, że będę mogła wam pomóc. Śmiało piszcie.
Pozdrawiam i życzę szczęśliwych wakacji.
Patiśka:)
Dziś zastanawiam się o czym pisać. . Będę pisać o przyjaźni. Napiszę o tym co mnie spotkało i co mnie czeka.
W tym roku idę do gimnazjum. Muszę się pożegnać z moją klasą. W podstawówce miałam dwie przyjaciółki. Ale tylko jedna z nich była prawdziwą. Z Julią mam wiele wspólnego, a z Olą, nic. A teraz Julia idzie do innej klasy niż ja i nie możemy się przepisać. Do klasy będę chodziła z bratem, jego kolegą i kumplem którego znam od pieluch. Nie znam żadnej dziewczyny! Z kim ja będę siedzieć? Z kim rozmawiać? Ciągle zadaję sobie to pytanie. . . Z chłopakami nie za bardzo da się rozmawiać normalnie. Zawsze znajdziemy jakiś temat, ale oni są zupełnie inni niż my, dziewczyny. Więc co zrobić? Zaprosiłam wszystkich z mojej nowej klasy na Facebooku. Jedna dziewczyna się odezwała. Jest w podobnej sytuacji co ja. Ma nadzieje, że się za przyjaźnimy. Ja też ją mam, ale to nie to samo co z Julią! Ja tej dziewczyny nie znam. Wiem tylko jak ma na imię. Ona też mnie nie zna. Do końca tego roku w szkole będzie okropnie, ale mam nadzieję, że później coś się zmieni. . .
Dziewczyny! Jeśli jesteście w podobnej sytuacji to nie martwcie się! Jestem z wami! A jeśli macie jakieś pytania, to śmiało zadawajcie je! Jak nie chcecie na blogu, to możecie pisać na mój gmail: patrycja3dodatkowe@gmail.com . Mam nadzieję, że będę mogła wam pomóc. Śmiało piszcie.
Pozdrawiam i życzę szczęśliwych wakacji.
Patiśka:)
piątek, 11 lipca 2014
Nienawidzę, kocham...
Hejka!
Nienawidzenie i kochanie to bardzo mocne uczucia. Niekiedy wymawiamy te słowa nie myśląc, co one tak naprawdę znaczą. Czasami sama się nad tym nie zastanawiam. Niektórzy mówią "nienawidzę cię", a tak naprawdę chodzi im o słowa "kocham Cię". Lecz czasami wymawiamy je i mamy na myśli "nie chcę Cię widzieć, jak mogłeś/łaś mi to zrobić?, nie lubię cię, nie chcę cię znać". Mówiąc "kocham Cię " możemy mieć na myśli "lubię cię, kocham cię jak brata, kocham cię jak nikt nigdy nie kochał. . .
Ale od miłości jest jeden krok do nienawiści.
Udajesz przed gośćmi. Przytulasz,całujesz. .
A przecież naprawdę nic do mnie nie czujesz..
Nienawidzisz mnie prawda? Zniszczyłam ci świat?
Ja to ciągle pamiętam. Mimo tylu lat. . .
Nikt nie wie jaką jest prawda. Bo i po co ma wiedzieć?
Uwierzyłby czy nie? Czy mam mu powiedzieć?
Słyszę krzyk przez drzwi, Znów coś źle zrobiłam. . .
Nie powinno mnie tu być, nie potrzebnie się urodziłam. . .
Z innymi rozmawiasz. Innych kochać umiesz. . .
A do naszej rodziny nic jednak nie czujesz. .
"MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ fizyk powiedziałby, że to siły o takim samym kierunku,ale przeciwnym zwrocie''
Nie smutajcie się tym wcześniejszym wierszem. Miałam pisać o nienawiści i miłości, ale mój wpis chyba poszedł w innym kierunku. . .
Pozdrawiam!
Patiśka:)
Nienawidzenie i kochanie to bardzo mocne uczucia. Niekiedy wymawiamy te słowa nie myśląc, co one tak naprawdę znaczą. Czasami sama się nad tym nie zastanawiam. Niektórzy mówią "nienawidzę cię", a tak naprawdę chodzi im o słowa "kocham Cię". Lecz czasami wymawiamy je i mamy na myśli "nie chcę Cię widzieć, jak mogłeś/łaś mi to zrobić?, nie lubię cię, nie chcę cię znać". Mówiąc "kocham Cię " możemy mieć na myśli "lubię cię, kocham cię jak brata, kocham cię jak nikt nigdy nie kochał. . .
Ale od miłości jest jeden krok do nienawiści.
Udajesz przed gośćmi. Przytulasz,całujesz. .
A przecież naprawdę nic do mnie nie czujesz..
Nienawidzisz mnie prawda? Zniszczyłam ci świat?
Ja to ciągle pamiętam. Mimo tylu lat. . .
Nikt nie wie jaką jest prawda. Bo i po co ma wiedzieć?
Uwierzyłby czy nie? Czy mam mu powiedzieć?
Słyszę krzyk przez drzwi, Znów coś źle zrobiłam. . .
Nie powinno mnie tu być, nie potrzebnie się urodziłam. . .
Z innymi rozmawiasz. Innych kochać umiesz. . .
A do naszej rodziny nic jednak nie czujesz. .
"MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ fizyk powiedziałby, że to siły o takim samym kierunku,ale przeciwnym zwrocie''
Nie smutajcie się tym wcześniejszym wierszem. Miałam pisać o nienawiści i miłości, ale mój wpis chyba poszedł w innym kierunku. . .
Pozdrawiam!
Patiśka:)
środa, 9 lipca 2014
Muzyka
Siema!
Przychodzę do Was z moją playlistą. Niektórzy mogą uwarzać, że mam beznadziejny gust, ale trudno. Taka jestem i się nie zmienię. Więc teraz chyba największy szok: słucham piosenek Martiny Stoessels. Lubie te piosenki. Słucham głównie Popu. Marte Bijan, Ewe Farne, Martine Stoessels, Demi Lovato i niektóre piosenki Maily Cyrus. Może będę pisać po tytułach:
Marta Bijan - Milcząc,
Marta Bijan - Poza mną,
Marta Bijan - Ciemno,
K. Wyprzał & M. Bijan - ,,Samotni w tłumie",
Romeo i Julia - Boję się - Marta Bijan,
Marta Bijan - Wrecking ball,
Ewa Farna - Ewakuacja,
Ewa Farna - Cicho,
Ewa Farna - Dmuchawce, Latawce, Wiatr,
Ewa Farna - La La Laj,
ewa farna - tam gdzie nie ma już dróg,
Ewa Farna i Kuba Molęda-Nie zmieniajmy nic,
Ewa Farna i Kuba Molęda-Oto ja,
Ewa Farna- Tam gdzie Ty,
Kraina lodu - Martina Stoessel - Libre soy,
Martina Stoessel, Jorge Blanco - Nuestro Camino,
Martina Stoessel, Mercedes Lambre - Si Es por Amor,
Demi Lovato - This is me,
Demi Lovato - Let It Go,
Demi Lovato - Skyscraper,
Demi Lovato - Don't Forget,
Selena Gomez & Demi Lovato - One and The Same HD,
Jonas Brothers Feat Miley Cyrus & Demi Lovato And Selena,
The Last Song - "When I Look At You" by Miley Cyrus.
Mam nadzieje, że nie przestaniecie mnie odwiedzać z powodu mojej playlisty.
Patiśka:*
Przychodzę do Was z moją playlistą. Niektórzy mogą uwarzać, że mam beznadziejny gust, ale trudno. Taka jestem i się nie zmienię. Więc teraz chyba największy szok: słucham piosenek Martiny Stoessels. Lubie te piosenki. Słucham głównie Popu. Marte Bijan, Ewe Farne, Martine Stoessels, Demi Lovato i niektóre piosenki Maily Cyrus. Może będę pisać po tytułach:
Marta Bijan - Milcząc,
Marta Bijan - Poza mną,
Marta Bijan - Ciemno,
K. Wyprzał & M. Bijan - ,,Samotni w tłumie",
Romeo i Julia - Boję się - Marta Bijan,
Marta Bijan - Wrecking ball,
Ewa Farna - Ewakuacja,
Ewa Farna - Cicho,
Ewa Farna - Dmuchawce, Latawce, Wiatr,
Ewa Farna - La La Laj,
ewa farna - tam gdzie nie ma już dróg,
Ewa Farna i Kuba Molęda-Nie zmieniajmy nic,
Ewa Farna i Kuba Molęda-Oto ja,
Ewa Farna- Tam gdzie Ty,
Kraina lodu - Martina Stoessel - Libre soy,
Martina Stoessel, Jorge Blanco - Nuestro Camino,
Martina Stoessel, Mercedes Lambre - Si Es por Amor,
Demi Lovato - This is me,
Demi Lovato - Let It Go,
Demi Lovato - Skyscraper,
Demi Lovato - Don't Forget,
Selena Gomez & Demi Lovato - One and The Same HD,
Jonas Brothers Feat Miley Cyrus & Demi Lovato And Selena,
The Last Song - "When I Look At You" by Miley Cyrus.
Mam nadzieje, że nie przestaniecie mnie odwiedzać z powodu mojej playlisty.
Patiśka:*
poniedziałek, 7 lipca 2014
Słowa
Witajcie!
Dziś niedziela. Nie mam co robić. Nudzi mi się. Jest już późno. Z samego rana byłam na odpuście. Było fajnie. Kupiłam sobie zabójczą opaskę! Nic więcej, gdyż nie było nic ciekawego. Ale nie o tym chciałam dziś pisać. Otóż po ulicach po których chodziłam, chodził także klaun. Podchodził do wybranych przez siebie dziewczyn i mówił im ''Kocham Cię''. Czemu takie cudowne słowa są wypowiadane bez przemyślenia? Czemu wypowiadamy je tak bez sensu? Czy te słowa już kompletnie straciły swoją wartość? Takie dwa małe słowa, a tak wiele znaczą . . . Jak możemy przywrócić im swoją wartość? Co tak naprawdę znaczą słowa Kocham Cię? Sama nie wiem.
,,Kocham Cię - te dwa słowa oznaczają dla każdego bardzo dużo , oznaczają one miłość , zauroczenie piękne uczucie które łączy dwie osoby. Każdy, no prawie, jest podekscytowany gdy ktoś wyznaje mu miłość poprzez powiedzenie tych dwóch - dziewięcioliterowych słów.''
Tak napisała pewna osoba. Człowiek wypowiadający takie słowa powinien ufać osobie, której to mówi. Powinien czuć się źle, gdy ta osoba płacze. Powinien chcieć jej szczęścia. A jeżeli ta Miłość nie jest odwzajemniona powinien dać jej własny wybór. Własne szczęście. Kto jeszcze Tego nie poczuł to życzę mu takiej miłości. Bo naprawdę warto coś takiego poczuć . . .
Patiśka<3
Dziś niedziela. Nie mam co robić. Nudzi mi się. Jest już późno. Z samego rana byłam na odpuście. Było fajnie. Kupiłam sobie zabójczą opaskę! Nic więcej, gdyż nie było nic ciekawego. Ale nie o tym chciałam dziś pisać. Otóż po ulicach po których chodziłam, chodził także klaun. Podchodził do wybranych przez siebie dziewczyn i mówił im ''Kocham Cię''. Czemu takie cudowne słowa są wypowiadane bez przemyślenia? Czemu wypowiadamy je tak bez sensu? Czy te słowa już kompletnie straciły swoją wartość? Takie dwa małe słowa, a tak wiele znaczą . . . Jak możemy przywrócić im swoją wartość? Co tak naprawdę znaczą słowa Kocham Cię? Sama nie wiem.
,,Kocham Cię - te dwa słowa oznaczają dla każdego bardzo dużo , oznaczają one miłość , zauroczenie piękne uczucie które łączy dwie osoby. Każdy, no prawie, jest podekscytowany gdy ktoś wyznaje mu miłość poprzez powiedzenie tych dwóch - dziewięcioliterowych słów.''
Tak napisała pewna osoba. Człowiek wypowiadający takie słowa powinien ufać osobie, której to mówi. Powinien czuć się źle, gdy ta osoba płacze. Powinien chcieć jej szczęścia. A jeżeli ta Miłość nie jest odwzajemniona powinien dać jej własny wybór. Własne szczęście. Kto jeszcze Tego nie poczuł to życzę mu takiej miłości. Bo naprawdę warto coś takiego poczuć . . .
Patiśka<3
środa, 2 lipca 2014
Sweet
Witajcie!
Ostatnio skakałam po stronkach i znalazłam jedną niesamowicie fajną. Jakbym mogła, to bym już niektóre rzeczy z niej wstawiła na bloga, ale niemogę, gdyż za każdym razem wyskakuje mi błąd. Może Wam się uda co nie co z niej wstawić. Oto ona: http://abowman.com/google-modules/ . Mam nadzieję, że Wam w czymś pomogłam. Życzę fajnej zabawy. Do miłego!
Patiśka =D
Ostatnio skakałam po stronkach i znalazłam jedną niesamowicie fajną. Jakbym mogła, to bym już niektóre rzeczy z niej wstawiła na bloga, ale niemogę, gdyż za każdym razem wyskakuje mi błąd. Może Wam się uda co nie co z niej wstawić. Oto ona: http://abowman.com/google-modules/ . Mam nadzieję, że Wam w czymś pomogłam. Życzę fajnej zabawy. Do miłego!
Patiśka =D
Nowość!
Siemka!
Na 99,9 % jadę do Giżycka. Będzie niesamowicie. Najgorsze będzie to, że nie będę mogła Wam pisać żadnych newsów przez półtora tygodnia. Chyba, że będzie tam internet . . . Postaram się coś pisać, ale niczego nie obiecuje. Tu zdjątko:
Patiśka
Na 99,9 % jadę do Giżycka. Będzie niesamowicie. Najgorsze będzie to, że nie będę mogła Wam pisać żadnych newsów przez półtora tygodnia. Chyba, że będzie tam internet . . . Postaram się coś pisać, ale niczego nie obiecuje. Tu zdjątko:
Patiśka
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Nudy
Przed chwilką oglądałam różne blogi. Większość nie pisze książek. To fajnie- jestem wyjątkowa. Większość blogerów piszę o swoich przeżyciach. . . taki publiczny pamiętnik. Ja też tak będę pisać. Naturalnie dalej będę pisała książkę ale trochę rzadziej . . . Więc zaczynamy . . .
W drugiej części lipca być może pojadę na kolonie do Giżycka. Być może, gdyż jestem na liście rezerwowej.Bardzo bym chciała jechać. Ale szanse na to są małe. To byłaby moja druga wycieczka bez rodziców i rodzeństwa. Za pierwszym razem byłam w Rabce( Zakopane). Było fajnie, ale miałam wtedy 8-9 lat i tego nie doceniałam. Tym razem mam 13 i ( chyba) jadę z kuzynką i jej przyjaciółką. Jak pojadę to będę w siódmym niebie :3. ŻYCZCIE MI MIEJSCA NA KOLONIACH! DO ZOBACZENIA!
Patiśka :*
W drugiej części lipca być może pojadę na kolonie do Giżycka. Być może, gdyż jestem na liście rezerwowej.Bardzo bym chciała jechać. Ale szanse na to są małe. To byłaby moja druga wycieczka bez rodziców i rodzeństwa. Za pierwszym razem byłam w Rabce( Zakopane). Było fajnie, ale miałam wtedy 8-9 lat i tego nie doceniałam. Tym razem mam 13 i ( chyba) jadę z kuzynką i jej przyjaciółką. Jak pojadę to będę w siódmym niebie :3. ŻYCZCIE MI MIEJSCA NA KOLONIACH! DO ZOBACZENIA!
Patiśka :*
NEWSY
Witam!
Na samym początku mam newsy. Otóż zmieniam nazwę bloga na coniecopati.blogspot.com. Proszę byście mnie nie zostawiali. Z całego serca dziękuję, że wchodzicie na mój blog pomimo błędów ortograficznych oraz stylistycznych. Gdyby was nie było, nie miałabym żadnego zajęcie w te wakacje. Żegnam się z wami. Do zobaczenia później.
Patiśka:)
P.S. Nazwę bloga zmieni się 02.06.14r.
Na samym początku mam newsy. Otóż zmieniam nazwę bloga na coniecopati.blogspot.com. Proszę byście mnie nie zostawiali. Z całego serca dziękuję, że wchodzicie na mój blog pomimo błędów ortograficznych oraz stylistycznych. Gdyby was nie było, nie miałabym żadnego zajęcie w te wakacje. Żegnam się z wami. Do zobaczenia później.
Patiśka:)
P.S. Nazwę bloga zmieni się 02.06.14r.
czwartek, 26 czerwca 2014
To ja . . .
Cześć! Jestem Patrycja. Mam 13 lat. Nudzi mi się więc pisze bloga. Lubię grać na gitarze choć nie umiem. Lubie fotografie. Nie mam pomysłu. . .
środa, 25 czerwca 2014
Myh. . .
Cześć! Jestem Patrycja. zastanawiam się o czym pisać.. może mi pomożecie? Dziś każdy blog jest takiiii pospolity... Ja chcę by mój był wyjątkowy!!! Proszę pomóżcie!!! Piszcie! Czekam na wasze komentarze! POZDROWIENIA!!!
Causy Patka :*
Causy Patka :*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










